Wydobywanie bitcoinów pochłania rocznie mniej więcej tyle samo energii elektrycznej, co średniej wielkości kraj. To porównanie jest trafne, ale też niepełne. Wpływ bitcoina na środowisko obejmuje zużycie energii, emisję dwutlenku węgla, zużycie wody oraz odpady sprzętowe, a dane dotyczące każdego z tych aspektów uległy znacznym zmianom od czasu, gdy większość ludzi ukształtowała swoje poglądy na tę kwestię.
W niniejszym artykule omówiono, co faktycznie wynikają z najnowszych badań, skąd pochodzą dane liczbowe, dlaczego się one różnią oraz co jest przedmiotem prawdziwej kontrowersji, a co stanowi ustalony fakt.
Skorzystaj z funkcji obsługi wielu łańcuchów Aplikacja Bitcoin.com Wallet, ciesząca się zaufaniem milionów użytkowników, umożliwiająca bezpieczne i łatwe wysyłanie, odbieranie, kupowanie, sprzedawanie, wymianę oraz zarządzanie bitcoinami i najpopularniejszymi kryptowalutami.
The two inner black circles are identical in size. Context changes how we perceive them, the same way that choosing what to compare Bitcoin's energy use to can make an identical figure read as alarming or unremarkable.Najważniejsze wnioski
- Wydobywanie bitcoinów pochłania około 0,5% światowego zużycia energii elektrycznej, co odpowiada zużyciu energii w średniej wielkości kraju, choć szacunki różnią się w zależności od zastosowanej metodologii
- Według Cambridge Centre for Alternative Finance (CCAF) ponad połowa energii elektrycznej zużywanej przez Bitcoin pochodzi obecnie ze źródeł odnawialnych, co stanowi wzrost w porównaniu z około jedną trzecią w 2022 roku
- Od 2022 r. udział węgla w energii wykorzystywanej w górnictwie spadł z 36,6% do 8,9%; obecnie największym pojedynczym źródłem energii jest gaz ziemny
- Wpływ bitcoina na środowisko wykracza poza kwestie energetyczne: zużycie wody i odpady sprzętowe to realne, wymierne skutki, o których mówi się znacznie rzadziej
- Zużycie energii przez Bitcoin jest związane z jego ceną i konkurencją między górnikami, a nie z liczbą transakcji przetwarzanych przez sieć
- W ciągu ostatniej dekady efektywność energetyczna sprzętu do kopania kryptowalut wzrosła około 7-krotnie, co oznacza, że tempo rozwoju sieci konsekwentnie przewyższa tempo wzrostu zużycia energii
- Coraz więcej firm wydobywczych przekształca swoją infrastrukturę w centra danych oparte na sztucznej inteligencji, co zmniejsza bezpośredni ślad środowiskowy wydobycia bitcoina, ale rodzi nowe pytania o to, czy korzyści dla środowiska są rzeczywiste
Dlaczego w ogóle Bitcoin zużywa energię?
Sieć Bitcoin jest zabezpieczana za pomocą mechanizmu zwanego „dowodem pracy” (PoW). Aby dodać nową partię transakcji do łańcucha bloków, wyspecjalizowane komputery, zwane koparkami, rywalizują między sobą o rozwiązanie zagadki kryptograficznej. Pierwsza maszyna, która znajdzie prawidłową odpowiedź, otrzymuje nagrodę za blok oraz wszelkie opłaty transakcyjne zawarte w tym bloku. Praca wszystkich pozostałych koparek w tej rundzie zostaje odrzucona.
Ten nakład energii jest zamierzony. To właśnie sprawia, że sfałszowanie rejestru Bitcoina jest kosztowne. Każdy, kto próbowałby zmienić łańcuch bloków, musiałby powtórzyć obliczenia całej uczciwej sieci, a koszt tego przedsięwzięcia rośnie proporcjonalnie do ceny Bitcoina oraz wartości sprzętu zainwestowanego w wydobywanie tej waluty na całym świecie.
Ta struktura ma bezpośredni wpływ na sposób interpretacji danych dotyczących zużycia energii przez Bitcoin: zużycie energii elektrycznej przez Bitcoin jest powiązane z jego ceną, a nie z liczbą przetwarzanych transakcji. Sieć zużywa mniej więcej taką samą ilość energii elektrycznej na wydobywanie bitcoinów, niezależnie od tego, czy w danym okresie potwierdzi jedną transakcję, czy milion. Zużycie energii wynika z rywalizacji górników o nagrodę za blok, która jest powiązana z wartością rynkową bitcoina. Większość nagłówków błędnie interpretuje tę zależność, a ma to znaczenie dla interpretacji wszystkich kolejnych statystyk.
Jak duży jest wpływ bitcoina na środowisko?
Wpływ bitcoina na środowisko obejmuje trzy mierzalne kategorie: emisję gazów cieplarnianych wynikającą z wytwarzania energii elektrycznej, zużycie wody przez systemy chłodzenia i elektrownie oraz odpady elektroniczne związane z bitcoinem, pochodzące z wycofanego z użytku sprzętu do wydobywania.
Najbardziej wyczerpującym zbiorem danych z ostatnich lat jest Raport dotyczący branży wydobycia danych w Cambridge (kwiecień 2025 r.), opracowany przez Cambridge Centre for Alternative Finance (CCAF). CCAF przeprowadziło ankietę wśród 49 firm wydobywczych z 23 krajów, które według własnych danych odpowiadają za 48% globalnej mocy obliczeniowej sieci Bitcoin. Szacowane roczne zużycie energii elektrycznej przez te firmy wynosi 138 terawatogodzin (TWh), co stanowi około 0,5% globalnej produkcji energii elektrycznej. Indeks zużycia energii przez Bitcoin opracowany przez Digiconomist, w którym zastosowano inną metodologię, szacuje zużycie na wyższy poziom – około 175 TWh. Dane te nie są ze sobą sprzeczne. Odzwierciedlają one różne założenia dotyczące średniej wydajności sprzętu w całej sieci. Oba wyniki mieszczą się w tym samym rzędzie wielkości i oba wskazują na znaczny rzeczywisty ślad energetyczny.
Emisje dwutlenku węgla
W raporcie CCAF z kwietnia 2025 r. emisje gazów cieplarnianych związanych z bitcoinem w całej sieci oszacowano na 39,8 megaton ekwiwalentu CO₂ (MtCO₂e), co jest porównywalne z całkowitą emisją krajową Słowacji. Odzwierciedla to 24-procentową poprawę wydajności sprzętu w ujęciu rok do roku wśród badanych górników oraz czystszy koszyk energetyczny niż w poprzednich latach. Inne wskaźniki podają wyższe wartości. Szacunki Digiconomist na rok 2025 wynoszą bliżej 98 milionów ton metrycznych, co jest porównywalne z emisjami Kataru. Różnica ta wynika z rzeczywistych różnic metodologicznych oraz niepełnego wglądu w całą sieć, zwłaszcza w przypadku górników z Rosji, Azji Środkowej i podziemnych kopalń w Chinach, którzy nie zostali uwzględnieni w próbie.
Uwaga dotycząca danych w przeliczeniu na transakcję
Prawdopodobnie spotkaliście się z twierdzeniami typu: „jedna transakcja w sieci Bitcoin zużywa tyle energii, ile przeciętne gospodarstwo domowe w ciągu dwóch tygodni”. Liczby te uzyskuje się, dzieląc całkowite zużycie energii przez sieć przez całkowitą liczbę transakcji. Problem polega na tym, że zużycie energii przez Bitcoin nie rośnie proporcjonalnie do wolumenu transakcji. Sieć zużywa tyle samo energii elektrycznej, niezależnie od tego, czy w danym okresie blokowym przetwarza dziesięć transakcji, czy dziesięć milionów. Zużycie energii zależy od konkurencji między górnikami o nagrodę za blok, która jest funkcją ceny bitcoina i inwestycji w sprzęt, a nie aktywności płatniczej. Spośród dwunastu najnowszych, zrecenzowanych badań dotyczących bitcoina i energii, w jedenastu zrezygnowano z wskaźnika „na transakcję”, ponieważ prowadzi on do porównań, które są co prawda technicznie uzasadnione, ale w praktyce wprowadzają w błąd. A Badanie z 2025 r. opublikowane w czasopiśmie „Scientific Reports” Zarówno w artykułach, jak i w analizach opublikowanych w „LSE Business Review” odnotowano tę zmianę metodologiczną. Istotnymi wskaźnikami są całkowite zużycie energii w sieci oraz całkowita ilość związanych z tym emisji.
Zużycie wody
Zużycie wody to najmniej poruszany aspekt śladu środowiskowego Bitcoina. Kopalnie wykorzystują wodę bezpośrednio w ramach chłodzenia cieczowego w centrach danych oraz pośrednio poprzez elektrownie cieplne, które wytwarzają dla nich energię elektryczną. Indeks Digiconomist 2025 szacuje roczne zużycie na około 2 772 gigalitrów, co odpowiada mniej więcej całkowitemu rocznemu zużyciu wody w Szwajcarii. Liczba ta rzadko pojawia się w mediach głównego nurtu, ale stanowi realny i mierzalny wpływ na środowisko.
Odpady elektroniczne związane z bitcoinem
Sprzęt do wydobywania kryptowalut typu ASIC traci na opłacalności wraz z pojawieniem się kolejnych, bardziej wydajnych generacji. Układy scalone są specjalnie zaprojektowane pod algorytm SHA-256 stosowany w sieci Bitcoin i nie można ich wykorzystać do innych celów. Kiedy operatorzy wycofują stare maszyny z eksploatacji, sprzęt ten zazwyczaj trafia na złom. Indeks Digiconomist na rok 2025 szacuje roczną ilość e-odpadów związanych z bitcoinem na około 20,75 kiloton. Niektórzy badacze z branży kwestionują te dane, powołując się na błędne założenia dotyczące żywotności sprzętu w modelu, na którym opierają się te szacunki. Dokładna liczba pozostaje rzeczywiście nieustalona, jednak odpady sprzętowe stanowią rzeczywisty element kosztów środowiskowych związanych z Bitcoinem i są one przedmiotem mniejszej uwagi, niż na to zasługują.
Gdzie faktycznie odbywa się wydobywanie bitcoinów
Położenie geograficzne jest jednym z czynników mających największy wpływ na ślad węglowy bitcoina, ponieważ intensywność emisji dwutlenku węgla związana z wytwarzaniem energii elektrycznej różni się znacznie w zależności od regionu. Urządzenie zasilane islandzką energią geotermalną praktycznie nie emituje żadnych gazów w przeliczeniu na jeden wydobyty bitcoin. To samo urządzenie podłączone do kazachstańskiej sieci energetycznej opartej na węglu emituje o rzędy wielkości więcej.
W 2021 roku nastąpiła zasadnicza zmiana w rozmieszczeniu działalności wydobywczej, kiedy to Chiny wprowadziły zakaz wydobywania kryptowalut, co niemal z dnia na dzień spowodowało spadek globalnej mocy obliczeniowej o około 65%. Wydajność ta została przeniesiona głównie do Stanów Zjednoczonych, Kazachstanu, Rosji i innych regionów.
Źródła: Raport CCAF dotyczący branży wydobycia cyfrowego z 2025 r.; Statystyki CoinLaw dotyczące wydobycia kryptowalut z 2025 r.; Rozkład mocy obliczeniowej UPay z 2026 r.
Jedno ważne zastrzeżenie zawarte w Indeks zużycia energii elektrycznej przez sieć Bitcoin w Cambridge sama w sobie: wartość 52,4% dotycząca energii ze źródeł odnawialnych odnosi się wyłącznie do 48% globalnego hashrate’u objętego badaniem. Część nieobjęta badaniem, skupiona w Rosji, Chinach i Azji Środkowej, prawie na pewno charakteryzuje się większym udziałem energii pochodzącej z paliw kopalnych. Udział energii odnawialnej należy traktować jako minimalne oszacowanie dla badanej populacji, a nie jako ostateczną średnią globalną.
Dane jednoznacznie potwierdzają, że udział węgla w zużyciu energii na potrzeby wydobycia bitcoinów spadł z 36,6% w 2022 r. do 8,9% w 2025 r. Największym pojedynczym źródłem energii jest obecnie gaz ziemny (38,2%), podczas gdy źródła odnawialne i energia jądrowa łącznie stanowią 52,4% badanej struktury energetycznej (energia wodna 23,4%, energia wiatrowa 15,4%, energia słoneczna 3,2%, energia jądrowa 9,8%). Branża, która niegdyś w znacznym stopniu opierała się na chińskim węglu, przeszła prawdziwą zmianę strukturalną, nawet jeśli zwolennicy zrównoważonego rozwoju kryptowalut czasami wyolbrzymiają stopień, w jakim ta zmiana jest kompletna.
Historia wydajności sprzętu
Trudno jest interpretować surowe dane dotyczące konsumpcji bez zrozumienia trendów w rozwoju sprzętu do kopania kryptowalut.
Urządzenia do wydobywania bitcoinów oparte na układach ASIC (układy scalone przeznaczone do konkretnych zastosowań) są obecnie jedynym sprzętem wykorzystywanym do wydobywania bitcoinów. Ich wydajność mierzy się w dżulach na terahash (J/TH): ile energii elektrycznej zużywa urządzenie, aby wykonać bilion obliczeń SHA-256. Im niższa wartość, tym lepiej.
Pierwotny model Bitmain Antminer S9, wprowadzony na rynek w 2016 roku, charakteryzował się zużyciem energii na poziomie około 98 J/TH. Do 2026 roku najbardziej wydajne urządzenia dostępne na rynku osiągną zużycie energii na poziomie od 13 do 15 J/TH. Antminer S21 XP, obecny flagowy model firmy Bitmain z chłodzeniem powietrznym, charakteryzuje się wydajnością na poziomie około 13,5 J/TH. Antminer S21 Pro osiąga wydajność na poziomie około 15 J/TH. Oznacza to około siedmiokrotną poprawę efektywności energetycznej w ciągu dekady, jak wynika z danych przedstawionych przez Analiza ekonomiczna wydobycia przeprowadzona przez Spark.money na rok 2026 oraz specyfikacje producenta.
Konsekwencje praktyczne są znaczące. Wydajność obliczeniowa sieci Bitcoin przekroczyła 800 eksahashów na sekundę (EH/s) w pierwszym kwartale 2026 roku, co stanowi wzrost o około 35% w ujęciu rok do roku. W tym samym okresie zużycie energii wzrosło szacunkowo jedynie o 10–15%. Sieć stała się znacznie wydajniejsza obliczeniowo, zużywając proporcjonalnie mniej dodatkowej energii elektrycznej, ponieważ starsze maszyny zostały zastąpione nowszymi. Prognozy oparte na starszych założeniach dotyczących wydajności konsekwentnie przeszacowują tempo wzrostu zużycia energii. Nie oznacza to, że zużycie energii związane z wydobywaniem bitcoinów jest nieistotne, ale wskazuje, że zależność między rozwojem sieci a wzrostem zużycia energii nie jest liniowa.
Argument dotyczący bilansowania sieci
Jedna z istotnych argumentów przemawiających za rolą wydobywania bitcoinów w systemie energetycznym zasługuje na rzetelne omówienie: twierdzenie, że górnicy mogą pełnić rolę czynnika stabilizującego w sieciach elektroenergetycznych, zwłaszcza w tych o wysokim udziale energii odnawialnej.
Wydobywanie bitcoinów stanowi jedno z najbardziej podatnych na przerwy obciążeń energetycznych na dużą skalę. W przeciwieństwie do fabryki czy szpitala, kopalnia bitcoinów może w ciągu kilku sekund całkowicie wyłączyć pobór energii bez żadnego wpływu na produkt czy usługę. Inni górnicy w sieci natychmiast przejmują te obciążenia obliczeniowe. To sprawia, że górnicy są naturalnymi kandydatami do programów reagowania na zapotrzebowanie, w ramach których operatorzy sieci płacą dużym odbiorcom za ograniczenie zużycia energii w okresach szczytowego obciążenia.
W Teksasie organizacja Electric Reliability Council of Texas (ERCOT) odnotowała, że kopacze bitcoinów na bieżąco zapewniają reagowanie na zapotrzebowanie oraz regulację częstotliwości. Podczas fali upałów w lipcu 2022 r. kopacze znacznie ograniczyli zużycie energii, uwalniając w ten sposób moce dla odbiorców indywidualnych i komercyjnych w momencie, gdy sieć energetyczna znajdowała się pod presją.
Oprócz ograniczeń w dostawach górnicy mają strukturalną motywację do poszukiwania najtańszej dostępnej energii elektrycznej. Najtańszą energią elektryczną jest zazwyczaj ta, która w przeciwnym razie zostałaby zmarnowana: nadwyżki energii wodnej w Paragwaju (gdzie zapory Itaipu i Yacyretá wytwarzają więcej energii, niż kraj jest w stanie zużyć), ograniczona energia wiatrowa w zachodnim Teksasie (gdzie wąskie gardła w sieci przesyłowej zmuszają wytwórców do pozbywania się energii, której nie mogą sprzedać) oraz spalany w pochodniach gaz ziemny na terenach wydobycia ropy naftowej (gdzie metan jest spalany jako produkt uboczny zamiast być transportowany na rynek). A Badanie z 2023 r. opublikowane w serwisie ScienceDirect stwierdzono, że wydobywanie bitcoinów może w określonych warunkach pochłaniać nadwyżki energii, przyczyniać się do stabilizacji sieci energetycznych oraz wspierać integrację energii odnawialnej z systemem bitcoinowym.
Ograniczenia tej argumentacji są równie realne. Kopalnie w Rosji, Kazachstanie i podziemne kopalnie w Chinach nie uczestniczą w programach integracji odnawialnych źródeł energii ani w programach bilansowania sieci. Argument ten odnosi się do podgrupy kopaczy działających na zliberalizowanych rynkach, na których dominują odnawialne źródła energii. Nie opisuje on całej sieci i nie sprawia, że Bitcoin staje się neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla.
Od energii odnawialnej po wydobywanie bitcoinów: rozmowa z Zachiem Bradfordem, dyrektorem generalnym CleanSpark
Firma CleanSpark rozpoczęła działalność jako przedsiębiorstwo zajmujące się energią odnawialną, a następnie stała się jednym z najszybciej rozwijających się podmiotów zajmujących się wydobywaniem bitcoinów w Stanach Zjednoczonych. W niniejszym wywiadzie dyrektor generalny Zach Bradford wyjaśnia filozofię działania leżącą u podstaw rozbudowy działalności wydobywczej, w której strategia energetyczna traktowana jest jako kluczowa kompetencja, a nie kwestia drugorzędna.
Zmiana kierunku w dziedzinie sztucznej inteligencji i jej znaczenie dla śladu ekologicznego bitcoina
W branży wydobywczej zachodzi obecnie znacząca zmiana strukturalna, która ma bezpośredni wpływ na oddziaływanie Bitcoina na środowisko. Publiczne spółki wydobywcze, w tym Core Scientific, IREN, TeraWulf i Bitfarms, przekształcają infrastrukturę swoich centrów danych, przeznaczając ją dotychczas z wydobywania Bitcoina na zadania związane ze sztuczną inteligencją (AI) i obliczeniami o wysokiej wydajności (HPC). Do połowy 2026 r. notowane na giełdzie firmy wydobywcze ogłosiły zawarcie kontraktów w zakresie AI i HPC o łącznej wartości ponad 70 mld dolarów. Core Scientific pozyskało około 10 mld dolarów poprzez CoreWeave. IREN podpisało umowę z Microsoftem o wartości 9,7 mld dolarów. TeraWulf ogłosiło zamiar całkowitego wycofania się z wydobywania bitcoinów.
Z jednej strony zmniejsza to bezpośredni wpływ Bitcoina na środowisko, ponieważ mniej infrastruktury jest przeznaczone na wydobywanie oparte na algorytmie proof-of-work. Przekształcanie obiektów zamiast ich likwidacji ogranicza również ilość odpadów sprzętowych, ponieważ istniejąca infrastruktura energetyczna i budynki są ponownie wykorzystywane, a nie wycofywane z eksploatacji.
Sytuacja jest jednak bardziej złożona. Centra danych wykorzystujące sztuczną inteligencję wymagają stałego, nieprzerwanego zasilania, co zasadniczo różni się od modelu obciążenia przerywalnego, dzięki któremu koparki bitcoinów okazały się przydatne w bilansowaniu sieci. Ośrodek wydobywczy, który w przypadku obciążenia sieci mógłby w ciągu kilku sekund ograniczyć całe swoje pobory energii, staje się znacznie mniej elastyczny, gdy zaczyna obsługiwać obciążenia związane z wnioskowaniem AI z gwarancjami dostępności. Jak zauważono w analizie energetycznej Spark.money na rok 2026, w miarę jak firmy wydobywcze przechodzą na hosting AI, ich wartość jako elastycznego obciążenia sieci może maleć, nawet jeśli ich całkowite zużycie energii wzrośnie.
Wpływ tej zmiany na środowisko jest w rzeczywistości niepewny. Mniejsze wydobycie bitcoinów oznacza mniejszy ślad węglowy związany konkretnie z tą walutą. Jednak centra danych obsługujące sztuczną inteligencję nie są neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, wymagają stałego, a nie elastycznego zasilania i same w sobie szybko się rozrastają. Dane nie dają jeszcze jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy zmiana przeznaczenia infrastruktury zmniejsza całkowitą emisję, czy też po prostu powoduje jej redystrybucję.
Szersza perspektywa
Wpływ bitcoina na środowisko jest rzeczywisty i znaczący. Sieć zużywa energię elektryczną na skalę porównywalną z średniej wielkości krajem, emituje rocznie dziesiątki milionów ton CO2 oraz generuje odpady sprzętowe, o których w większości doniesień całkowicie się pomija. Fakty te nie budzą wątpliwości.
Zmienił się kontekst, w jakim funkcjonują. Struktura źródeł energii jest bardziej ekologiczna niż trzy lata temu, sprzęt jest wydajniejszy niż pięć lat temu, a branża przechodzi restrukturyzację, która będzie nadal zmieniać ten obraz. Najtrafniejszą rzeczą, jaką można obecnie powiedzieć o śladzie środowiskowym Bitcoina, jest to, że ulega on poprawie, pozostaje jednak znaczny, a śledzenie danych, a nie nagłówków w mediach, jest jedynym wiarygodnym sposobem, by nadążyć za tymi zmianami.





